poniedziałek, 9 stycznia 2017

Torba z malowaną nagą kobietą

Mam słabość do toreb i torebek wszelkiej maści. Mam swoją ukochaną torebkę Desigual, która nigdy mi się nie znudzi i którą dostałam od męża na urodziny, ale jest ona mała, nie pomieści formatu A4, zatem na zakupy już sobie uszyłam wielkoformatowego shopper baga - tym razem nie z tkaniny, lecz ze sztywnego filcu technicznego w barwie żywego kobaltu.
Obrazek z cycastą kobietą to autorskie malowidło z mojej pracowni :)

Poniżej twarz kobiety w zbliżeniu.


niedziela, 18 grudnia 2016

Notes z okładką malowaną-haftowaną-wyszywaną, czyli krawiecki kolaż na okładce


Kolaże, asamblaże i inne mieszane techniki tworzenia różnych ilustracji, wszelkich innych prac artystycznych zawsze mnie fascynowały. Do tej pory kolaże tworzyłam wyłącznie na płótnach, tym razem postanowiłam stworzyć taką krawiecko-kolażową okładkę na notes.

środa, 16 listopada 2016

T-shirt z doodle, czyli naprasowanki z własnej drukarki


Ręcznie zdobione t-shirty od niepamiętnych czasów były moją specjalnością.
Tym razem zamiast farb do tkanin wykorzystałam papier do przenoszenia wydruków na tkaniny. Spośród swoich ilustracji w stylu doodle wybrałam taką w kolorze czerwonym, do druku wybrałam motyw koła. I tak oto powstała koszulka doodle :)

niedziela, 18 września 2016

Ilustracja doodle art ze szczyptą gotyku, czyli Panna MiGothka

Klimaty gotyckie są fascynujące. Nie sądziłam jednak, że wkradną się i do moich ilustracji w stylu doodle art. Nie da się ukryć, że  zainspirowała mnie moja współpracownica Sylvia, autorka bloga Alter Deer, po której widać i czuć, że jest wielką miłośniczką stylu goth.
Ilustracja "Panna MiGothka" trafiła do niej jako upominek :)

środa, 7 września 2016

Laleczka Liu w gotyckiej stylizacji



Jak widać - w Red Deer Studio zagościł klimat gotycki. I zanosi się na to, że w ramach blogerskiej współpracy Red Deer z Alter Deer na dłużej zagoszczą u nas klimaty gotyckie i wszystko to, co się wiąże z modą alternatywną ;) Podobne nazwy blogów i bliźniacze jelenie główki w logach to nie przypadek, lecz moje zamierzone działanie, mające na celu podkreślenie blogerskiej zażyłości i współpracy :)

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Miej oko na Maroko, czyli torba i sukienka w marokańskich klimatach

wymiary:
torba - format A4
sukienka - rozmiar 38 M

wykorzystane materiały:
torba - skaj pomarańczowy, wstawki ze skóry ekologicznej lakierowanej, metalowe ćwieki
sukienka - bawełna 100%, drukowana

inne:
torba - posiada jedną komorę bez zapięcia, uchwyty bez możliwości regulacji
sukienka - wszyta gumka w pasie

uwagi:
zdjęcia mają charakter poglądowy, produkty zostały już sprzedane

 



poniedziałek, 23 maja 2016

Torba nowa, torba mandalowa

Torba z pomponikami i haftowaną mandalą w stylu etno, boho lub folk... Sama nie wiem jak ów styl określić :)

Wykorzystane materiały:

skóra ekologiczna w kolorze kawy latte
100 % czerwona bawełna (naszywka)
skrawki niebieskiego i kobaltowego filcu (naszywka)
taśma z pomponikami
koraliki TOHO
koraliki szklane, porcelanowe
metalowe, miedziane blaszki
metalowe koraliki w kolorze starego złota
metalowe ćwieki barwione na czerwono
sznurek satynowy

Inne:

mieści format A4
jedna komora zapinana na zamek błyskawiczny
wewnątrz mniejsza kosmetyczka szyta z tej samej ekoskóry (bez zdobień)
pasek regulowany


Jak widać - całość jest szyta ręcznie.



środa, 6 kwietnia 2016

Tworzenie Teatru Odczarowanych Lalek trwa... Czyli lalkove love ogarnia Red Deer Studio

Foto by Basia: Clawdeen Wolf jako pierwsza straciła swój fabryczny, ostry makijaż i za sprawą Basi stała się
całkiem sympatyczną pieguską.

Oprócz pojawienia się w mojej pracowni małej laleczki Liu  (post o niej tutaj) pojawił się także pomysł stworzenia Teatru Odczarowanych Lalek, a to za sprawą mojej kreatywnej córki Basi.
To właśnie Basia pierwsza zaczęła zmywać lalkom Monster High ich fabryczne makijaże i podjęła trud nadawania im zupełnie nowego wizerunku.

piątek, 1 kwietnia 2016

Panna Lu i jej laleczka Liu... Czyli co się stało, że Pannie Lu zmiany wprowadzić się zachciało?


Zobaczcie któż taki zamieszkał w pracowni Panny Lu :) Na imię ma Liu :) Wraz z jej pojawieniem się szykują się w Red Deer pewne zmiany... Zmiany, których potrzebowałam już od dawna, ale nie wiedziałam co zrobić, jak zrobić by owe zmiany wprowadzić... Laleczka Liu zainspirowała mnie do podjęcia całkiem nowych działań :)


Ale od początku...
Lalki od zarania dziejów stanowiły obiekt pożądania zarówno dziewczynek jak i dorosłych kobiet o czym świadczą liczne znaleziska archeologiczne. Zestawiając ze sobą lalki począwszy od tych najstarszych rzeźbionych w drewnie, czy motanych ze słomy i kawałków tkanin aż do tych tworzonych współcześnie - możemy zaobserwować jak się zmieniały na przestrzeni lat, jak na ich wygląd wpływała kultura, ludzkie preferencje, moda i wiele innych czynników. Jest to naprawdę fascynujące!
Przez tysiące lat nie uległo zmianie jedno - potrzeba posiadania lalki. Dzieci pragną posiadać lalkę do zabawy, do tulenia, dorośli pragną mieć swoje lalkowe kolekcje, są skłonni wydać fortunę na kolekcjonerskie lale. Człowiek bowiem w lalce dostrzega znacznie coś więcej niż tylko przedmiot o ludzkiej twarzy i sylwetce.  Dla człowieka lalka to istota inspirująca, budząca zainteresowanie, wywołująca jakieś emocje w zależności od życiowych ludzkich doświadczeń...

czwartek, 11 lutego 2016

W Red Deer wciąż folkowo, wciąż kolorowo...


Dziś prezentujemy szeroki pas (szerokość ok. 16 cm), który można nosić jako dodatek do sukienek, tunik lub bluzek w jednolitym kolorze.
Pas jest zdobiony motywami złożonymi z różnych elementów: filcu z wełny merynosów, bawełnianej koronki oraz koralików TOHO. Jest wiązany za pomocą bawełnianej tasiemki toteż można regulować jego szerokość.
 
 

 

sobota, 6 lutego 2016

Kolory folku i co zrobić z resztkami filcu?


W wielu artystycznych pracowniach tu i ówdzie błąkają się filcowe resztki, które rękodzielnicy przechowują zgodnie z myślą "może kiedyś to się przyda". Tak samo jest i w Red Deer - w kącie pracowni stoi wielki karton, w którym chowają się wszelkie filcowe ścinki. Gdy ów karton z filcowymi różnościami zrobił się niebezpiecznie pękaty uznałam, że już najwyższy czas coś zrobić z tymi resztkami. Po pewnym czasie tak oto powstała biżuteria folkowa do sesji zdjęciowej, którą planuję zorganizować, gdy już nadejdą pierwsze ciepłe wiosenne dni.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...